 

Ważną przyczyną były różnice gospodarcze miedzy Północą i Południem.
W stanach północnych skupił się prawie cały przemysł amerykański (4/5 wszystkich zakładów
przemysłowych i kopalni), podczas gdy stany południowe miały prawie wyłącznie charakter
rolniczy.
W Południowych stanach korzystano na plantacjach z pracy niewolniczej i wszelkie
akcje na rzecz zniesienia niewolnictwa uważano za groźbę ruiny gospodarczej. Jednocześnie
uprzemysłowione stany północy domagały się ceł ochronnych, gdyż obawiały się konkurencji
przemysłu europejskiego.
Z kolei stany południowe były przeciwne takiej polityce, obawiając się, że w
odwecie kraje europejskie wprowadzą cła na eksportowane z Południa bawełnę i tytoń.
Ponadto zacofane gospodarczo Południe ograniczało rynek zbytu amerykańskiego
przemysłu i hamowało rozwój gospodarczy Stanów Zjednoczonych. Na Południu hasło "rozwoju
gospodarczego" odbierano jako sprzeczne z całym etosem tamtejszego białego społeczeństwa.
W latach pięćdziesiątych XIX wieku plantacje przeżywały okres rozkwitu doznając
jedynie niewielkiego uszczerbku podczas kryzysu gospodarczego, określanego mianem "paniki
1857 roku".
Kryzys ten w znacznym stopniu dotknął rolnictwo i przemysł Północy podczas gdy na
Południu wyrządził niewielkie straty. Widząc różnicę w stabilności gospodarczej obu regionów,
mieszkańcy Południa nabrali pewności siebie - mogli teraz rzucić Północy w twarz statystyki
ekonomiczne, w których wyśmiewano zacofanie gospodarcze ich regionu.
Większość plantatorów z południa stosowało ekstensywny model gospodarki, który
niekiedy graniczył wręcz z działalnością rabunkową. Szybko wyczerpujące się zapasy urodzajnej
gleby w danym stanie, zmuszało do przenoszenia upraw na nowe obszary. Ssprzyjało to
powstawaniu napięć i konfliktów politycznych wewnątrz kraju, wywołując problem związany z
rozprzestrzenianiem się niewolnictwa na nowe stany.
Południe pragnęło stworzyć własną państwowość. Przystępując do realizacji
programu budowy państwa, zdecydowano by wykorzystać bawełnę jako surowiec strategiczny.
Produkcja bawełny stale wzrastała, a jej udział w handlu zagranicznym Stanów Zjednoczonych
również. Południowcy wiedzieli, że zapotrzebowanie głównych importerów bawełny, tj. Wielkiej
Brytanii i Francji jest duże, a kraje te są bardzo wrażliwe na wszystkie wahania w dostawach
tego surowca. Prowadziło to do wniosku, że w razie konieczności, można będzie użyć bawełny
jako środka nacisku politycznego. Bawełnę uznano na Południu za "króla" rządzącego całym
uprzemysłowionym światem.
Około 1860 roku dwie trzecie wartości całego amerykańskiego eksportu stanowiła
bawełna. Odmieniła ona oblicze południowej części USA. Oprócz rejonów nadatlantyckich
bawełna opanowała też Alabamę, Missisipi, Tennessee i Arkansas. Egzystencja tych stanów była
coraz bardziej uzależniona od niewolnictwa. Niewolnictwo odciskało swe piętno na tamtejszych
zwyczajach, trybie życia i myślenia - słowem na wszystkim co różniło amerykańskie Południe
od Północy.
W połowie XIX wieku wielu spośród południowców czuło się już członkami
oddzielnego narodu.
Ponadto na Południu zdecydowana większość plantatorów sprzeciwiała się wobec
industrializacji Południa. Twierdzili, iż tak długo jak będą produkować bawełnę, tytoń, ryż
oraz cukier tak długo będą mogli dokonywać zakupów wszystkiego tego, czego im potrzeba.
Secesji sprzeciwiała się również wpływowa grupa północnych kapitalistów, ponieważ
groźba secesji powodowała szybki spadek wartości akcji i obligacji państwowych.
Ponadto groziło to również zamrożeniem lub utratą kapitałów zainwestowanych na
Południu. Południe groziło powrotem do dawnej niskiej taryfy celnej. Przy jej stosowaniu
bardziej by się opłacało sprowadzać towary europejskie przez porty południowe i nie tylko
dla Południa, ale również dla stanów zachodnich, a nawet szmuglować je masowo na północ,
co przy ogromnej, niemożliwej do strzeżenia granicy, nie byłoby rzeczą trudną. Oczywiście
Północ mogłaby stracić również południowy rynek dla swych towarów oraz ważne źródło surowców
dla swego przemysłu - bawełnę. Wojna o utrzymanie jedności Stanów mogła się temu wszystkiemu
przeciwstawić.
Północ podjęła walkę ponieważ czuła się silniejsza od Południa. Miała istotną
przewagę. Przewyższała Południe pod względem produkcji przemysłowej dziesięciokrotnie
(w produkcji broni palnej trzydziestodwukrotnie) miała też dziewięć razy większą flotę
handlową. Wszystkie ośrodki produkcji żelaza, stali, włókiennictwa oraz fabryki zbrojeniowe
znajdowały się w rękach Północy. Dominująca część obrotów Południa z zagranicą szła przez
porty, pozostające w rękach Unii. Nawet część towarów idących dla Konfederacji przechodziła
przez hurtownie miast północnych. Blisko dwie trzecie kapitałów krajowych skupiało się także
na północy. Stany federalne były bogatsze od stanów skonfederowanych.
W rok przed wojną na Południu działały 104 banki (kapitał 61,1 mln dolarów),
a na Północy 567 (kapitał 201,5 mln dolarów). 22 stany Północy miały również większą
liczbę ludności niż 11 stanów Południa.
|