 

Wojna ta stanowiła niezwykłe historyczne doświadczenie nie tylko ze względu na
wysokość strat poniesionych przez obie strony. Była to pierwsza wojna przemysłowa, w której
o ostatecznym rezultacie decydowały w dużym stopniu potencjały i możliwości wytwórcze oraz
zdolność gospodarcza do szybkiego zaspakajania potrzeb armii, niż liczebność wojska oraz
waleczność żołnierzy czy dobre przygotowanie dowodzących nimi oficerów.
Można ją uznać także za wojnę pozycyjną. Ponieważ wiele jej bitew toczyło się w
terenie ukształtowanym przez saperskie łopaty, a systemy transzei, rowów i krytych ziemianek
były coraz bardziej rozbudowane.
Wojna secesyjna była pierwszą w historii wojną totalną. Generał Grant był
zdecydowanym zwolennikiem wojny totalnej. Jak mówił: "Wojna jest straszna i tylko wtedy
stanie się bardziej humanitarna, gdy zostanie szybko zakończona. Aby ten cel osiągnąć,
trzeba ją uczynić jeszcze straszniejszą." (strategia "spalonej ziemi" realizowana przez
generała W.T.Shermana).
W czasie wojny w działaniach bojowych po raz pierwszy na masowa skalę
posługiwano się okrętem pancernym, balonem, miną, granatem a próbowano nawet wprowadzić łódź
podwodną. Od tej pory zaczęto wprowadzać okręty pancerne do wyposażenia flot głównych potęg
morskich.
Wojna secesyjna miała wiele cech typowych dla współczesnej wojny. Przerażała już
sama skala konfliktu. Była to pierwsza wojna w dziejach, w której kluczową rolę odgrywała
kolej, przewożąca żołnierzy, amunicję i zapasy. Telegraf polowy ułatwiał komunikację, a
prasa i fotografie dokładnie relacjonowały przebieg działań. Wojska Unii tworzyły także duże
obozy dla jeńców, a panujące tam warunki sanitarne powodowały dalsze ofiary.
Wojna została odarta z jej złudnego romantyzmu, kula karabinowa stworzyła
transzeję i dół strzelecki, zabiła bagnet, uczyniła szablę bezużyteczną. W tym konflikcie
kula karabinowa była panią pola bitwy.
|